Kochany Witoldzie!

Autor: Jan Jeż Jarocki, Gatunek: Scenariusz, Dodano: 25 czerwca 2016, 11:20:29

           Nie wyobrażasz sobie nawet, jaki jestem kontent, że zdecydowałeś się na ten wspólny wypad z Marcinem, który - wierzę w to głęboko - zaowocuje jakąś dłuższą, poważniejsza relacją. Wspólne plany na Liternecie wam nie wypaliły, ale cóż to ma za znaczenie wobec sukcesu w życiu osobistym? Gratuluję ci serdecznie wyboru, bo Marcin jest bez wątpienia prawdziwym literatem (tyle że z trzeciej ligi literackiej, ale to w twoim przypadku i tak nadspodziewana życiowa szansa), a z awataru widać, że to mężczyzna przystojny i atrakcyjny. W ogóle za długo moim zdaniem zwlekałeś z ułożeniem sobie życia. Ja wiem, że jesteś z pokolenia, w którym wszelkie odmienności bywały źle widziane, czasami napiętnowane - ale dzisiaj świat zmienia się szybko i skłonności takie jak Twoje nikogo już nie szokują, a w światku artystycznym są wręcz mile przyjmowane. I popatrz - grafomania już rozluźniła szpony, w których tkwiłeś. Czy ci z tym nie lepiej?         Nigdy nie chciałem Ci o tym powiedzieć, żeby Ci nie sprawić przykrości (sam jestem osobą bardzo kulturalną i delikatna, i ciężko przeżywam wyrządzenie komuś nieprzyjemności), ale Twoje dzieła mówiące coś o "kobitkach", i o męsko-damskich uciechach są szczególnie nieudane; ot, takie gadanie ślepego o kolorach. Teraz będziesz mógł uderzyć w ton bardziej autentyczny.  I może jeszcze jedno...Też przykro mi o tym pisać, ale jako prawdziwy Twój przyjaciel czuję się w obowiązku Cię przestrzec, nawet jeśli urażę chwilowo twoje uczucia. Widzisz: dopóki miedzi Wami iskrzy i  tego tego - to ok, ale nie wiadomo, co życie przyniesie, może nie uda Wam się stworzyć niczego stałego, a wtedy Marcin nie zawaha się stwierdzić, że np. go okradłeś, albo nie chcesz zwrócić pożyczonych pieniędzy. Taki już ma charakter. Ale może go zmienisz, tak jak on zmienił Ciebie.          Zaprawdę napełnił ci wnętrze czymś dobrym i ciepłym. Jakże odważnie, że wspaniałą abnegacją i niebywałą szczerością biłeś się pod Jego kierunkiem o dobro na portalu, jak chciałeś ze wszystkich nas wyssać tę kropelkę dobra, która krąży w każdym człowieku! To niesprawiedliwe, że trafiłeś na takiego karierowicza jak van Goth, osobę tak dwulicową jak Elm, tak nieusłuchaną jak  Coco lub tak moralnie wypaczoną jak ja. Wszyscy bez ogródek powidziali Ci, w jak głębokim poważaniu mają Twoje szlachetne starania. To było podle, teraz to widzę.

Komentarze (21)

  • ojej, to mialo pojsc na prywatna poczte! Ale ze mnie gapa!

  • A co ty Janku o mnie możesz wiedzieć? Pisząc ten tekst, kolejny raz pokazujesz nie moje oblicze, a swoje jedynie. Mojego nie znasz i zapewne nigdy nie poznasz, albowiem nie mieści ci się nawet w głowie, by ktoś mógł postępować inaczej niż ty, mówić innym wprost to, co myśli, a na dodatek pod swoim własnym nazwiskiem. Jeszcze zapewne nie zauważyłeś, iż angażując tyle sił i zaangażowania w zniszczenie zwykłego faceta z ulicy, udowodniłeś tylko jedno - jak małego kalibru istotką jesteś. Nie przyszło ci to nawet do głowy, że zaczynasz się coraz bardziej ośmieszać tą zajadłością, albowiem stawiasz mnie w coraz lepszej pozycji względem samego siebie. Mądrzy ludzie to dostrzegają, a tych nieco mniej mądrych wprawdzie trudniej jest przekonać, ale bardzo mi w tym pomagasz. Za co ci niniejszym dziękuje. Pozdrawiam cię też uśmiesznie.

    Ps. Musisz bardzo, baaarrddzzzooo nienawidzić Marcina Niziurskiego. Pomyślałeś o tym, że facet z klasą nie posuwałby się do pokazywania takiej chorobliwej mściwości, małostkowości. Przecież uznałeś się już za zwycięzcę. Skąd zatem nadal ten sadyzm w tobie?

  • zamiast zaangażowania - uporu^ dziękuję^

  • Nie pisz wiecej o "kobitkach". Naprawde ci nie wychodzi. Badz soba.

  • Gdyby było tak jak mówisz, nie zebrałbym mnóstwa naprawdę ciepłych opinii o tym moim pisaniu i to od realnych "kobitek" (fantastycznych i zapewniam cię, że nie związanych ze mną rodzinnie lub tp.), nie był zapraszany na spotkania z nimi, proszony o to, by czytać im te moje teksty, nie wyróżniano ich konkursach itp.
    Masz takie relacje z prawdziwymi ludźmi, takimi wiesz, z krwi i kości?

  • niezwiązanych^

  • to tez typowe. Kobiety maja najczesciej duzo zrozumienia i przyjazni dla takich jak ty

  • Jan Jamnik Jarocki o sobie:
    "(sam jestem osobą bardzo kulturalną i delikatna, i ciężko przeżywam wyrządzenie komuś nieprzyjemności),"

    "łubu dubu smród"

  • Hahahah,
    naprawdę tak uważasz! Z tego by wynikało, że dla takich jak ty, Janku, mają w darze zapewne miłość. Hmmm, idąc tą twoją logiką myślenia, jesteś zapewne ich idolem, nie możesz się od nich opędzić wprost, co? Tylko , czemu wciąż mam takie dziwne wrażenie, że jesteś bardzo, bardzo samotny i dlatego też tak bardzo, bardzo nienawidzisz mnie i "kilku" innych osób.

  • nie wiedziałam że to rower z dwoma pedałami , ale ostatnio mi wpadło zdjęcie jak jeden próbował pedałować w swoją ostatnią podróż

  • TRAGICZNIE GŁUPI TEKST !!!

  • ależ Elm tekst pierwszego sortu :) starał się JJJ :) i nawet mnie wymienił hihi:)

  • No, jak oponent nie ma już za bardzo czym walczyć (inteligencji nie staje), to ima się tych metod, które są mu jedynie dostępne, zgodne z jego naturą. Czyż nie, Janku? Ty, tchórz, klonotwórca, chcesz ze mnie i Marcina homoseksualistów zrobić? Paradne i żałosne zarazem. Ujawniasz tak swoje skrywane głęboko skłonności, lęki. O sadystycznych cechach nie wspominając już nawet. Hahahaha

    Coco to się może i podobać, ale nie sądzę by myślącym ludziom także.

  • van Goth karierowicz:-D

  • "chcesz ze mnie i Marcina homoseksualistów zrobić? Paradne i żałosne."..pewien jestes? hahahahaha

  • Nawet gdyby byli homoseksualistami (myślę, że nie są, a nawet jestem tego niemal pewien), to co z tego i czy warto to publikować w liście. Bez sensu. Kogo to w ogóle obchodzi.

  • Racja, wan Goth. Z tym, ze ich machlojki i knowania wplywaja na zycie portalu. Dlatago obnazam geneze ich dzialan.

  • Tak, tak, ty obnażasz jedynie swoją niepohamowana podłość, rzucając kolejne już pomówienia. To już nie jestem pedofilem? No patrzcież ludziska, jak się biedny jeżyk ciska. Zauważ, że to życie portalu jakby się wreszcie normalizowało i jedynymi "mieszaczami" pozostajecie: ty i nieszczęsna Coco.
    Ty już na Nieszufladzie systematycznie, kierując się zwykłą mściwością, gnoiłeś ludzi i tu usiłujesz robić to samo, ale coraz mniej ci to wychodzi. Coco zaczęła się zachowywać w coraz bardziej cywilizowany sposób i za to jej należy chwała. To że pokrzykuje, macha szabelką, nadal używa inwektyw (coraz mnie jednak), to tylko element procesu dojrzewania. Przecież nie może tak od razu ze wszystkich swoich złych zachowań zrezygnować.
    Próbuje jeszcze mnie czasami straszyć, naśladuje twoje nieudolne gierki, odzywki, ale nareszcie rozmawia i to często jak najzupełniej normalny człowiek. Nie musi mnie wcale lubić, nie musi mi też wierzyć - to wymaga czasu. Czy nie widzisz, że stajesz się coraz bardziej żałosny, w tym swoim wrogim uporze?

  • A propos homoseksualistów, to bardzo lubię słuchać Freddiego Mercury, bo wspaniale śpiewał. Kiedyś taki jeden durny tatuś o mało nie doprowadził do samobójstwa swojej córki, bo zniszczył jej wszystkie jego płyty, bo nie mógł znieść, że słucha pedała. Był po studiach, jego żona także, ale głupoty wynikającej z wyznawania pewnej religii, traktującej inność seksualną jako zbrodnię, nie sposób było im uzmysłowić. Ty też jesteś tak samo ograniczony w myśleniu, jak oni. Tak samo trwasz w nienawiści, uważasz się za lepszego.
    Oni zabiliby własne dziecko, które ośmieliło się myśleć inaczej. Dopiero wtedy może do tych ich ciasnych mózgownic dotarłoby to, co naprawdę zrobili.

  • Jan Jeż Jarocki

    - moje zdanie jest takie, że napisałeś paskudne paszkwilsko.
    TRAGICZNIE GŁUPI TEKST !!!
    ZERO MYŚLENIA, ZERO, KUPA JADU UBRANA W FORMĘ LIST.
    Jeśli spodziewałeś się, że rozpętasz tym paszkwilem masę dyskusji - to kucha, kucha, bo pod tym niewydarzonym tekstem chce się mówić jedynie o braku pomysłu na własne zaistnienie autora, czyli kombinowaniu Jana Jeża Jarockiego jak tu zaistnieć.
    Odpowiedź jest prosta - zaistnieć prezentując własny temat, powołując do życia swoje podmioty. Nie paszkwilem, bo żal tyłek ściska, gdy jest się zmuszonym do czytania czegoś podobnego.

  • Jan Jeż
    Ten tekst to straszna chała.
    Wolisz chipsa czy tipsa na wyluzowanie?
    :)
    Ja dzisiaj zrobię sobie drinka, alkoholu na paznokietek, a zimnej coli do pełna.
    Czepiasz się Marcina, a jak znam osobę, to Marcin będzie pierwszy, który doceni, gdy opublikujesz kawał dobrej poezji lub prozy. Eh, szkoda słów... idę robić drinka.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się