Motylki

Autor: Jan Jeż Jarocki, Gatunek: Poezja, Dodano: 28 lutego 2016, 02:31:55

Nie zostawiają na ciele żadnych widocznych śladów
te barwne zawijasy, drgania chwilowe fal,
a niosą ze sobą nie raz moc zabójczego jadu,
wnikają w nas znacznie łatwiej niż damasceńska stal!
Dają początek czemuś, ale też i... koniec,
żywią nadzieję, wiarę, miłość lub smutek, ból,
wznoszą, albo w powietrzu przez nie jak kamień utoniesz -
skrywają w sobie bowiem ambiwalencję ról.

Żyją sekundy zaledwie wwiercając się w zmysły,
by z czasem opadać, nie lub na zawsze, w pamięć;
są podwaliną zdarzeń tych teraz i tych przyszłych,
kładąc to spokój, to ciężar, to skrzydła na ramię.
Tyle ich było, jest i... tyle jeszcze padnie,
tyle ich w sobie dźwigasz, nieświadom wciąż, chowasz -
zagadek, których, gdy nie chce, nikt inny nie odgadnie -
tak  różnie rozumiemy sensy ukryte w słowach!

Komentarze (5)

  • a nieszuflada tak odpowiada
    panie doktorze nie mogę siadać
    nie śpię też często przez całe nocki
    bo mi na dupie wyrósł jarocki
    żółty w środku z zazdrości
    dookoła czerwony ze złości
    :))




  • Biedne, tępe Wu. Dopóki nie wstawiłem nieszufladzkiego kwadracika, dopóty się nie zorientowało. Cóż, iloraz inteligencji poniżej 70 tak ma.

  • co ci się nie podoba, Konstancjo?

    •    
    • 28 lutego 2016, 23:47:43

    Jan Jeż Jarocki frajer

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się