Tucznik

Autor: Jan Jeż Jarocki, Gatunek: Poezja, Dodano: 23 maja 2016, 21:14:09

Od ponad pół roku jest tutaj na farmie,
Gospodarz codziennie z dbałością go karmi.
Rzecz ważna nie może ujść naszej uwadze.
Codziennie przybiera kilogram na wadze.

Ten wynik naprawdę wart jest podkreślenia,
Choć w całym tym zajściu on faktu nie zmienia.
Sam tucznik naprawdę jest bardzo pogodny,
Warunek jest jeden, nie może być głodny.

Gdy nażre się karmy naprawdę do syta,
Spokojnie odchodzi od swego koryta.
Inaczej jak bywa u władzy na szczytach,
Tam każdy się trzyma swojego „koryta”.

Ten tucznik po żarciu zasypia w barłogu,
A chrapie tak głośno jakby grał na rogu.
Przesypia w ten sposób większość swego życia,
I to jest przyczyną nadmiernego tycia.

Jedynym powodem jego przebudzenia,
Jest zapach z koryta świeżego jedzenia.
Serwatkę podano na lepsze trawienie,
Bo ona łagodzi to świńskie pragnienie.

Po takim deserze kolacja sowita,
Tucznika przywodzi znowu do koryta.
Wyżera dokładnie zadaną mu paszę,
By znowuż na nockę w barłogu się zaszyć.

Tak mijają dzionki jeden, drugi, trzeci,
A waga do góry jak szalona leci.
Nie zna biedny tucznik swego przeznaczenia,
Dlatego nawyków nabytych nie zmienia.

Dzięki Zyta i Pysia2

 

Komentarze (3)

  • Znalazlem gdzies w oceanie netu. Nie wiem, kim sa Zyta i Pysia2.

  • Grafolisz Pan gorzy od Jarockiego i Jabrzemskiego

  • Racja. Nie wiem, czy dobrze zrobilem, wklejajac to pod wlasnym nazwiskiem. Ale zawsze to o tuczniku.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się