Zmory dzienne Bralkowskiego

Autor: Jan Jeż Jarocki, Gatunek: Poezja, Dodano: 19 października 2016, 21:19:22

Radził sie Brałkowski sławnego lekarza:
wciąż moczę majtasy, to mnie upokarza.
Doktor, Brałkowskiego zbadawszy per rectum,
zasępił się srodze, zaczem smutno rzekł mu:
"Nie dziw, że się z ciebie śmieje, Brałciu, tłuszcza.
Poezją i moczem okrutnie popuszczasz."

Komentarze (3)

  • Ty masz, Jarocki, japkę ;-) Aż strach Ciebie się bać ;-)))

  • nudzisz, jarocki.

  • Jarocki, choć troll [czasem dla mnie sympatyczny] to nie nudzi! Jarocki-facet doskonale poznał się na niejakim Brałkowskim Zdzisławie, "twórczej gwieździe" z czerwonego jak krew, Grudziądza.
    Gdyby przyszło mi wybierać między Krzyżakami a tym drugim, mimo wszystko wybrałabym Krzyżaków.
    W tym konkretnym przypadku, Jarocki akurat wie, co napisał.

    Pozdrowionka :-)))

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się